Zyska sławę, królem będzie
Kto na szklaną górę wejdzie.
Kto zdobędzie szczyt w błękicie
Będzie tym, kto jest na szczycie.
Lecz, choć wielu kusi wejście
Jeden tylko ma tam miejsce.
A, że przecież Góra - Szklana,
Więc dla wielu - niewidzialna.
Nawet tym, co na jej zboczach
Szczyt się nie odbija w oczach.
Skóra Góry gładka, śliska,
Diamentowo jest przejrzysta.
I dopiero krew rozlana
Wskaże gdzie jest szklana ściana.
Więc po śladach cudzej krwi
Wiedzie wąski ślad na szczyt.
Ale nie wie nikt wśród żywych
Czy ten szlak, to szlak prawdziwy.
I niejeden całe życie
Nie wie, że już był na szczycie.
Więc się modli u stóp krzyży
Za tych, którzy padli niżej.
Po czym u ich boku spocznie
U stóp góry niewidocznej.
Zyska sławę, królem będzie
Kto na szklaną górę wejdzie...
Kazimierz Wierzyński, Siedzimy tu przez nieporozumienie, Szklana góra, Czerwony autobus, Szklana góra, Encore jeszcze raz, Czerwony autobus, Mury, Ballada dla obywatela miasteczka P, Kazimierz Wierzyński, Przedszkole, ...
zobacz piosenki
Czerwony autobus, Walka Jakuba z aniołem, Mury, Kazimierz Wierzyński, Przedszkole, Encore jeszcze raz, Czerwony autobus, Siedzimy tu przez nieporozumienie, Kazimierz Wierzyński, ...
zobacz piosenki